Policjanci z Wydziału Prewencji KMP w Gdańsku uratowali 19-letniego obywatela Argentyny, który zgubił się w Rezerwacie Ptasi Raj na Wyspie Sobieszewskiej. Mężczyzna po wielogodzinnym spacerze, z urazem nogi, wyziębiony i przemęczony, zgubił się i nie był w stanie dalej iść. Gdy machał białą plandeką i wołał o pomoc wypatrzył go pracownik stoczni, który powiadomił Policję. 19-latek był bardzo wdzięczny funkcjonariuszom za udzieloną pomoc.

Wczoraj po południu zastępca dyżurnego KMP w Gdańsku otrzymał zgłoszenie od pracownika stoczni, że na drugim brzegu Wisły, czyli w Rezerwacie Ptasi Raj widzi człowieka, który macha białą flagą i woła o pomoc. Dyżurny od razu zareagował na to zgłoszenie i natychmiast skierował w to miejsce patrol z wydziału prewencji. Funkcjonariusze dojechali do rezerwatu, a następnie po przejściu pieszo ok. 700 m zauważyli wołającego o pomoc młodego człowieka. Okazało się, że 19-letni obywatel Argentyny od ok. 6 godzin spacerował po Rezerwacie i w pewnym momencie zorientował się, że nie wie którędy wrócić do domu. Mężczyzna był wyziębiony, przemęczony i miał uraz nogi. 

Co więcej ze swojego telefonu nie mógł wykonać żadnego połączenia. W pobliżu znalazł białą plandekę i machał nią z nadzieją, że ktoś go zauważy i pomoże mu się stamtąd wydostać.

Gdy zobaczył policjantów to bardzo się ucieszył i dziękował im wielokrotnie za udzieloną pomoc. Funkcjonariusze, aby mieć pewność, że 19-latek bezpiecznie dotarł do domu zawieźli go do jego znajomych.