Przywykliśmy do tego, że papier toaletowy to nie tylko przedmiot użytkowy, ale też swego rodzaju dekoracja toalety. Kolorowy, pachnący, w ładne wzorki od lat kosztuje tyle samo. Ale podrożeje, bo jego producenci twierdzą, że już dłużej nie mogą utrzymywać dotychczasowych, stosunkowo niskich cen.

Dzieje się tak głównie za sprawą rosnących  od dwóch lat cen celulozy. Do tej pory, ze względu na bardzo silną konkurencję, producenci utrzymywali niskie ceny, a rosnące koszty brali na siebie. Niestety, dłużej nie są w stanie tego robić. Anonimowi przedstawiciele branży mówią o podwyżce o nawet 30%, ale są i tacy, którzy nie demonizują problemu.  - Podwyżki są konieczne, bo koszty produkcji bardzo wzrosły. Tylko ze względu na dużą konkurencję są odwlekane. Producenci będą jednak starali się nie podnosić stawek dla detalistów. Myślę że przewidywany przez całą branżę wzrost cen w sklepach nastąpi za kilka miesięcy i nie przekroczy raczej 10 proc. - uważa Łukasz Jaskulski z Wytwórni Papieru Toaletowego EKO-KLAN.

Wzrost ceny celulozy to sprawka Chin, które ograniczyły import niesortowanej makulatury i same skupują mnóstwo celulozy. Nie bez wpływu na ceny papieru toaletowego mają też zapowiadane podwyżki  cen energii elektrycznej. Ale to dotknie wszystkie branże, a zapłacimy za to my wszyscy, klienci.