Coraz częściej mówi się o spodziewanych podwyżkach cen energii elektrycznej, które mogą sprawić, że będziemy mieli najdroższy prąd w Europie.

- Pracujemy w związku z tym nad wprowadzeniem pakietu rozwiązań osłonowych dla obywateli i odbiorców przemysłowych. Ma powstać program socjalny, który ma zrekompensować gospodarstwom domowym podwyżki cen za energię elektryczną - zapowiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Pieniądze na realizację tego projektu miałyby pochodzić ze sprzedaży praw do emisji dwutlenku węgla. Specjaliści wyliczyli, że w tym roku do budżetu państwa wpłynie 5,4 mld zł z tego tytułu. Resort energii zamierza przeznaczyć jedną trzecią tych przychodów dla branż energochłonnych, a resztę na rekompensaty dla obywateli, którzy rozliczają się z fiskusem w ramach pierwszego progu podatkowego. Możliwe jednak, że takie wsparcie od rządu dostaną tylko najubożsi.

Aleksander Śniegocki z think tanku Wise-Europa jest zdania, że wsparcie mogłoby dotyczyć nawet 95 proc. gospodarstw domowych. Dostałyby one od państwa miesięcznie 20 zł, czyli rocznie ok. 240 zł. Ale może się okazać, że takie posunięcie spowoduje ukrycie tylko części realnych kosztów energii. Dla rządu byłoby to ważne dlatego, bo mógłby na jakiś czas ukryć wzrost kosztów uzależnienia naszej energetyki od węgla.