Ceny jajek w sklepach coraz bardziej przerażają konsumentów, a to jeszcze nie koniec podwyżek. Jajka drożeją nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej.

Widoczny jest nie tylko wzrost cen jaj, ale również ich braki w sklepach. 
Ostatnie tygodnie pokazały, że kryzys i rosnące ceny produktów dotyczą nie tylko masła. Również w przypadku jajek odnotowano znaczny skok cenowy. Tak drogie, jak teraz nie były od 2012 roku.

Drogo w hurcie i detalu

Jajka drożeją na rynku hurtowym i detalicznym. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informuje, że w połowie października w zakładach, w których pakuje się jajka klasy M kosztowały one 37,90 zł za 100 sztuk, czyli były droższe o 22-proc w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku.
„Jajka klasy L sprzedawane były po 43 zł za 100 sztuk, czyli o 19 proc. drożej niż przed rokiem” – informuje MriRW. „Najwyższy wzrost cen zanotowano przypadku jaj w klasie XL. Te kosztowały 53,3 zł za 100 sztuk, czyli były aż o 43 proc. droższe niż rok temu”.

Wzrost cen jaj widać oczywiście także i na rynku detalicznym. Jak podaje GUS, we wrześniu za jajo kurze trzeba było zapłacić w sklepie średnio 52 grosze.

Nie tylko w Polsce drożeją

Z raportu autorstwa BGŻ BNP Paribas wynika, że wzrost cen jaj spożywczych dotyczy całego rynku unijnego. Jajka drożeją, bo widoczna jest ich mniejsza podaż na rynku. Wynika to m.in. z faktu wykrycia fipronilu na fermach kur w Belgii, Holandii, Niemczech, a potem także w innych krajach europejskich. Oprócz tego ostatnio dużym problemem jest także salmonella oraz wykrywa we Włoszech ptasia grypa. Te wszystkie przyczyny doprowadziły do sytuacji, w której jajka drożeją na potęgę, bo jest ich na rynku zdecydowanie mniej.

Dobra jakość już nie taka droga

Ceny gorszej jakości jajek w sklepach zaczynają zbliżać się do cen, w jakich są sprzedawane są jaja dobrej jakości, prosto z gospodarstwa. Dla konsumentów wybór jest oczywisty. Jeśli różnica w cenie jest niewielka, to o wiele lepiej wybrać zdrowe jajka od wolno chodzących kur niż jaja z wielkich ferm.

– W ostatnich tygodniach rzeczywiście, chętnych do kupna jajek mam więcej niż możliwości przerobowych moich kur – mówi pani Aneta, właścicielka gospodarstwa pod Dobrym Miastem (woj. warmińsko-mazurskie). – Od lat mam niezmienną cenę, sprzedaję jajka po 80 groszy. Jeszcze do niedawna była to cena sporo wyższa niż w sklepach, teraz widzę, że różnica jest faktycznie prawie niezauważalna, a jakość jest zdecydowanie lepsza. Już do mnie dzwonią klienci zamawiający jajka na święta Bożego Narodzenia.

Na kryzysie na rynku jajek mogą więc w najbliższej przyszłości zyskać producenci dobrej jakości jajek oraz jajek ekologicznych. Ich ceny wobec rosnących cen zwykłych jajek ze sklepu nie wydają się bowiem już takie wysokie.
Tymczasem ceny sklepowych jajek według szacunków ekspertów nadal będą piąć się w górę. Przed świętami Bożego Narodzenia prognozowany jest, jak co roku, zwiększony popyt na nie, co może się, oczywiście negatywne dla klientów, odbić na ich cenach. W tym czasie może nastąpić nawet 15-procentowy wzrost cen jaj w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku.